JAK ZDROWA DIETA STAJE SIĘ NIEZDROWA

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmail

Coraz częściej w sklepach osiedlowych, delikatesach, a przede wszystkim w dużych supermarketach możemy znaleźć produkty określane jako „zdrowa żywność”. Pod tą nazwą jednak znajduje się szereg produktów, które w żaden sposób nie powinny się znaleźć na półce z żywnością specjalną. Jakie pułapki na nas czyhają w czasie zakupów w sklepie ze zdrową żywnością?

Na wstępie warto powiedzieć: nie każda żywność kupiona w sklepie z tzw. zdrową żywnością jest zdrowa. Drugą sprawą jest fakt, że nie każdy produkt zaliczany do zdrowej żywności jest równoznaczny z tym, że jest ekologiczny i odwrotnie.

Zdrowa żywność jest niejednokrotnie znacznie droższa w porównaniu do tej ogólnodostępnej w sklepach. Ich cena zależy od wielu czynników. Należą do nich m.in.: zastosowanie nowoczesnych technologii (np. maksymalne ograniczenie strat w czasie produkcji), jakość surowców (np. małe hodowle ekologiczne), marka (większość produktów na polskim rynku jest importowana, marki własne), pozyskiwanie certyfikatów jakości (np. rolnictwa ekologicznego) i prowadzenie badań naukowych, wciąż mała konkurencja, inne. Należy uświadomić sobie, że żywność ekologiczna bądź inna, a wrzucona do jednego koszyka ze zdrową żywnością, może być również wysoko przetworzona bądź niewiele warta (jak np. syrop z agawy). Produkt ekologiczny, czyli wykorzystujący surowce z uprawy czy hodowli ekologicznej, ale który w składzie ma wiele dodatków do żywności jak barwniki, emulgatory, itp. znacznie obniża swoją jakość żywieniową, stając się żywnością przetworzoną. Do tej pory wspominam skład bezglutenowych parówek ekologicznych , które chciałam zakupić, ponieważ miałam na nie wielką ochotę, a że nie spożywam tego typu produktów zwyczajowo, postanowiłam zakupić je w sklepie ze zdrową żywnością. Produkt był rzeczywiście ekologiczny, ponieważ zawierał ekologiczną wieprzowinę, dodatkowo był w dobrej cenie, ale osłupiałam, spoglądając na skład. Ilość mięsa była mniejsza niż 50%, a pozostałą część tychże parówek stanowiła woda, tłuszcz zwierzęcy i dodatki do żywności. Byłam w szoku! Stwierdziłam, że wolę kupić parówki bezglutenowe w zwykłym sklepie.

Na co zatem zwracać uwagę w czasie zakupów?

Osobiście zwracam uwagę na certyfikaty jakości, a przede wszystkim na skład! To on w głównej mierze decyduje o wartości żywieniowej produktu. Właśnie na tym punkcie się skupię w artykule.

Dla porównania:

  • kupny chleb bezglutenowy, bez soi, mleka i jaj: „Chleb bochenkowy wieloziarnisty, ciemny” (pakowany)

Skład: Woda, skrobia kukurydziana, skrobia pszenna bezglutenowa, cukier, olej rzepakowy, ziarna (2,7% słonecznika, 2,7% dyni, 2,7% siemienia lnianego, drożdże piekarskie, błonnik roślinny, sól, syrop glukozowo-fruktozowy, E464 – substancja zagęszczająca, białko roślinne, mączka chleba świętojańskiego, mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych

  • domowy chleb bezglutenowy, bez soi, mleka i jaj: „chleb gryczany z ziarnami”

Receptura: mąka gryczana, woda, siemię lniane, drożdże, miód/ cukier, sól, przyprawa (dowolna), nasiona

Składniki gotowego produktu umieszczone na etykiecie ułożone są w kolejności od największej % zawartości w produkcie do najmniejszej, tzn. że składnika podanego na pierwszym miejscu jest najwięcej w produkcie. Na podstawie takiego prostego porównania, można zauważyć, że gotowy chleb bezglutenowy tak naprawdę nie zawiera mąki pełnoziarnistej a jedynie skrobię (źródło węglowodanów), a określenie „ciemny” nie oznacza, że chleb jest razowy a jedynie zabarwiony mączką chleba świętojańskiego (karobem), która barwi jak kakao na brązowo, w celu imitowania chleba pełnoziarnistego, uznawanego powszechnie za zdrowszy. Pamiętajmy: im krótszy skład produktu, tym lepiej!

Tak naprawdę skład każdego gotowego pieczywa jest podobny i bardzo długi. Nie polecam ich swoim pacjentom. W mojej opinii, powinny być użyte jedynie w wyjątkowych sytuacjach.

Inny przykład gotowego pieczywa bezglutenowego, bez mleka i jaj: „Chlebuś bezglutenowy”

Skład: skrobia pszenna bezglutenowa, skrobia kukurydziana, woda, tłuszcz roślinny, glukoza, cukier, drożdże, sól, białko grochowe, substancje zagęszczające: guma guar i E464, błonnik pokarmowy, regulator kwasowości: E575, mak;

gdzie: E464 – hydroksypropylometyloceluloza, E575 – lakton kwasu glukonowego

Podobnie sytuacja wygląda ze słodyczami czy wymyślnymi płatkami śniadaniowymi. Rzeczywiście mogą być one wolne od soi, cukru, glutenu czy innych alergenów, ale ich skład również nie zachwyca. Tak naprawdę większość dostępnych w sklepach ze zdrową żywnością gotowych słodyczy czy płatków do mleka należy do tych wysoko przetworzonych, których powinniśmy się wystrzegać. Produkty wysoko przetworzone, zarówno te powszechnie dostępne, jak i te ze sklepów specjalistycznych (ze zdrową żywnością), należą do żywności prozapalnej. 

Przykład: markizy bezglutenowe, bez soi, bez białka jaja kurzego: „Markizy z nadzieniem toffi”

Składniki: skrobia kukurydziana, tłuszcze roślinne (utwardzony i nieutwardzony), mąka ryżowa, skrobia ziemniaczana, cukier, syrop skrobiowy, mąka kukurydziana, dekstroza, błonnik pokarmowy, substancja zagęszczająca: guma guar; emulgator: mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, żółtka jaj, substancje spulchniające: wodorowęglan amonu, wodorowęglan sodu; sól, regulator kwasowości: E575, kwas winowy; Nadzienie toffi (33,3%): cukier, tłuszcz roślinny utwardzony, serwatka w proszku (z mleka), mleko odtłuszczone w proszku, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu, emulgator: lecytyna sojowa; aromaty, barwnik: karoteny.

Jeśli chcemy jednak kupić gotowe produkty, ponieważ nie mamy akurat czasu na przygotowanie domowych wypieków czy nie możemy się wprost obejść bez porannych płatków z mlekiem, dokonujmy wtedy odpowiednich wyborów, tj. wybierzmy lepszy żywieniowo produkt, czyli ten z lepszym składem.

Przykład: herbatniki bezglutenowe, bez mleka, bez soi z marmoladą: „Balvinki kruche herbatniki”

Skład: mąka ryżowa, tłuszcz roślinny, cukier, jajka, skrobia ziemniaczana, marmolada wieloowocowa.

Różnica jest! Podobnie sytuacja wygląda wśród płatków śniadaniowych i musli. Jeśli chcemy kupić gotowy produkt, oceńmy skład i użytą w produkcji technologię (wypiekanie w piecu, „dmuchanie” nasion, ekspandowanie, inne), a następnie podejmijmy decyzję.

Przykład: Musli bezglutenowe rolnictwa ekologicznego: Musli Kolumba

Skład: płatki kukurydziane*, ryż ekspandowany*, ekspandowane nasiona amarantusa*, syrop buraczany*, rodzynki*, proso ekspandowane*, malina liofilizowana*, miód*, kakao*

*produkt rolnictwa ekologicznego

W mojej opinii powyższy skład nie należy do złych, a dodatkowo nasiona ekspandowane firmy Amarello czy marki Dobra Kaloria są wysokiej jakości, a straty składników odżywczych nie są w tym przypadku wysokie (potwierdzona informacja; pozostałe firmy – nie mam danych). Płatki kukurydziane jako samodzielny produkt nie są według mnie wartościowym wyborem, dlatego przeważnie odradzam pacjentom ich zakup, ponieważ kukurydza w czasie produkcji jest prasowana i wypiekana w wysokiej temperaturze, często również oblewa się ją syropem czy miodem, a także przeważnie zawiera znaczne ilości dodanej soli.

Podsumowując – pamiętajmy, że określenie „zdrowa żywność” jest dobrym chwytem marketingowym, a to co kupujemy po odpowiednio wyższych cenach w specjalnych sklepach, to często gama produktów wysoce przetworzonych, zawierających liczne konserwanty i inne dodatki do żywności, które zwiększają m.in. ich alergenność. Sprawdzajmy skład, certyfikaty jakości (omówię je w innym artykule), a przede wszystkim skupmy się na zakupie pojedynczych produktów by móc z nich przygotować wiele smacznych i wartościowych dań, przekąsek czy wypieków. Nie zapominajmy o możliwości ich przechowywania w słoikach, zamrażalniku czy pudełkach.

Zdrowe żywienie zaczyna się od naszych wyborów w sklepie.

Uwaga: produkty użyte w przykładach wybrano losowo.

Pozdrawiam!

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *