HERBATKI HELLO SLIM – TESTOWANIE #3

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmail

Kolejny miesiąc testowania herbatek Hello Slim za mną. Mam obecnie kilka dni przerwy i szczerze mówiąc – tęskno mi.   

Pamiętacie zapewne, że poproszono mnie o przetestowanie naturalnych herbatek Hello Slim, wspomagających oczyszczanie organizmu i odchudzanie. To forma teatoxu. Aby dowiedzieć się więcej, warto wrócić do wcześniejszych postów:

Rozpoczynam obecnie trzeci miesiąc teatoxu ;)

Poranek był dziś mokry i chłodny, ale oglądanie budzącego się dnia jest zawsze warte ceny, jaką jest wczesne wstawanie.

Jak przebiega testowanie?

Kwiecień minął nie wiadomo gdzie. Waga w normie, mięśnie przybyły (muszę wprowadzić więcej kardio i dodatkowego rozciągania w ciągu tygodnia), energia jest, ale na diecie raczej mi jej nie brakuje (chyba, że jestem obłożona pracą, wtedy nic nie pomaga – tylko sen), nogi jak były lekkie w marcu, tak były lekkie i w kwietniu (bez dodatkowej suplementacji) – tu się nic nie zmieniło, co jest dla mnie sprawą najważniejszą. Herbatki świetnie eliminują z organizmu nadmiar wody. Teraz, gdy mam kilka dni przerwy od herbatek, w sposób szczególny czuję ten efekt.

A co z przypływem energii?

Okazuje się, że poranna kawa jest całkowicie zbędna… Teraz, kiedy mam herbatę Hello Slim (Day teatox; na dzień) do wypicia przed śniadaniem, nie myślę o kawie na dzień dobry, bo muszę wypić herbatę :) Taka opcja zawsze jest lepsza na początek dnia. Dodatkowo po śniadaniu czuję się na tyle już pobudzona, że kofeina jest niepotrzebna. Problemem jest zastąpienie smaku kawy – jak u większości osób, jak sądzę :) Sięganie po nią to raczej przyzwyczajenie, rzadziej rytuał, stąd też picie kawy można zamienić na każdą inną przyjemność, byle dawało to podobny poziom zadowolenia. Oczywiście dla jednych nie byłoby sensu rezygnować z takiej małej przyjemności, ale w moim przypadku BARDZO trudne jest poprzestanie na jednej kawie w ciągu dnia, dlatego eliminacja porannej kawy, daje większe prawdopodobieństwo, że nie sięgnę po nią ot tak w ciągu dnia (a jedynie wtedy, gdy odczuję potrzebę pobudzenia). Kawa odwadnia, ma oczywiście także pozytywne właściwości, ale w moim przypadku wypłukuje m.in. magnez, powoduje wstrzymanie wody w organizmie, szybko pobudza i równie szybko powoduje spadek energii przez co staję się niekiedy łańcuchowym wypijaczem kawy, aby utrzymać poziom pobudzenia (na marginesie: kofeina powoduje wzrost glukozy we krwi, stąd też dobrze dodawać zamiast śmietanki olej kokosowy czy dobrej jakości masło, także klarowane). Powszechnie uważa się, że wypity kubek kawy powinien być uzupełniony dwiema szklankami wody. Nie wiem do końca czy efekt pobudzenia jest zapewniony przez herbatkę czy wszystko na raz (dieta, sen, ruch), ale efekt ogólny jest pozytywny.

 

A co wpływa na pobudzenie, czyli jakie składniki można znaleźć w porannej herbacie?

Dla szybkiego przypomnienia:

  • guarana – uważana za naturalne źródło energii; nie bez przyczyny powstały suplementy z ekstraktem z guarany, dające zastrzyk energii,
  • yerba mate – w liściach ostrokrzewu paragwajskiego zawarte są takie związki jak kofeina, teobromina, saponiny, polifenole, witaminy i składniki mineralne,
  • eukaliptus – wzmacnia organizm, stabilizuje poziom glukozy we krwi;
  • zielona herbata (krótko i jednokrotnie parzona) – zawiera dużo teiny, dzięki czemu działa pobudzająco.

Więcej na temat herbatki można znaleźć w poście wstępnym.

Herbatka Hello Slim (Night teatox; na noc) oczywiście nigdy nie zawodzi. Nic dodać, nic ująć – balsam dla brzucha po całym dniu wzmożonej pracy :) Więcej na temat składu można przeczytać tutaj.

Herbatki Hello Slim i moje nogi…

Mój organizm ma tendencję do gromadzenia wody… Odczuwam dyskomfort szczególnie, gdy muszę spędzić dużo czasu przy biurku. Wyższe temperatury też nie wpływają pozytywnie na krążenie. Gromadząca się woda powoduje uczucie rozpierania w łydkach, obrzmienie ud, dyskomfort w ciele, ma się jakby balast. Kto takiego stanu nigdy nie odczuwał? :) Ja go nie lubię, a w lecie to już w ogóle nic przyjemnego. A wypijanie kilku litrów wody, aby zniwelować ten stan, nie zawsze się udaje zrealizować…

Herbatki świetnie redukują ten stan. Nie wiem co dokładnie wpływa na taki efekt, ale bez nich (w obecnym czasie) nie mam lekkich nóg… Ba! Zaczynają znów mnie boleć… i znów mnie to drażni, dlatego z wielką przyjemnością będę kontynuować przez lato picie herbatek, także po zakończeniu testowania, aby przetrwać upały z lekkimi nogami (zamiast tabletek). Herbatki dobrze się sprawdzą także u kobiet przed okresem, gdy woda fizjologicznie się zbiera w większych ilościach. Zamiast tabletek diuretycznych, polecam wypróbowanie Hello Slim chociaż przez miesiąc bądź tylko przed okresem, aby przekonać się, czy sprostają zadaniu. Jeśli zadziałają, proszę podziel się obserwacjami :)

Hello Slim możecie zamówić TUTAJ.

Zapraszam do polubienia fanpage’a Hello Slim oraz na kanał na Instagramie.

Trzymajcie się kolorowo! :)

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *