HERBATKI HELLO SLIM – TESTOWANIE #2

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmail

Minął miesiąc mojego teatoxu. Nowa przesyłka dotarła. A jakie są efekty testowania herbatek Hello Slim po 30 dniach? Dla mnie dość zaskakujące.

Pamiętacie moje testowanie? Ponad miesiąc temu poproszono mnie o przetestowanie herbatek wspomagających odchudzanie i oczyszczanie organizmu Hello Slim. To rodzaj teatoxu. Przez miesiąc, każdego dnia, rano i wieczorem, wypijałam kubek zaparzonej odpowiedniej (na dzień lub na noc) herbaty. Niby nic, ale może jednak coś?

Więcej na temat herbatek i wstępne informacje o nich można znaleźć tutaj.

Tym razem, gdy otworzyłam przesyłkę, czekała na mnie niespodzianka :) Cudny kubek! Na poranne pobudzenie jak znalazł. Co jak co, ale kolory na mnie bardzo pozytywnie wpływają, dlatego też poranna herbata zawsze zaparzana jest w kubku o energetyzującym kolorze. Tym bardziej miło mi, że moje „wysiłki” testowania zostały w ten sposób docenione. Taka głupotka, a jakie wielkie szczęście :))

 

MIESIĄC TESTOWANIA ZA MNĄ…

Nie wiem szczerze mówiąc jak to działa, ale w ciągu tych dni zauważyłam:

  • eliminację nadmiaru wody w organizmie, przez co naprawdę poczułam różnicę w nogach, które stały się lekkie, mimo siedzącej pracy (a w czasie testowania nie przyjmuję żadnych suplementów, także tych „na nogi”),
  • zmniejszenie apetytu (także zmniejszony apetyt przed okresem; kobiety dokładnie wiedzą o co chodzi ;) chciało mi się więcej jeść, ale mimo wszystko nie było to rzucanie się na jedzenie),
  • poranne pobudzenie (ale dopiero zaczęłam to dostrzegać w drugiej części miesiąca; jak sądzę – trzeba dać temu czas),
  • wieczorne wyciszenie brzucha i eliminacja pęcherzyków powietrza w jelitach (dosłownie czuć jak brzuch robi się bardziej płaski; ma się poczucie komfortu), a rano poczucie lekkości – herbatka na noc jest dla mnie świetna!

Testowanie herbatek jest bardzo przyjemną sprawą. Wstajesz, wiesz że masz na start wypić tę na dzień. Zalewam ją jeszcze na wpół śpiąco. Po chwili przygotowuję powolnie śniadanie i krzątam się po domu, jednocześnie popijając zieloną herbatę pachnącą ananasem. Gorzej jeśli się nie lubi zapachu ananasa ;) Dla mnie to wielka zaleta. Po śniadanie sięgam dopiero wtedy, gdy kubek jest pusty. W czasie jedzenia lepiej nie pić herbaty czy wody. Po co rozcieńczać soki trawienne i się dodatkowo zapychać płynami? Jeść też trzeba :)

Wieczorem, już przed snem, a po ostatnim posiłku, zalewam saszetkę na noc. Jest ona dla mnie bardzo skuteczna w usuwaniu pęcherzyków powietrza w jelitach. Można poczuć jak brzuch robi się płaski plus naprawdę czuć komfort. Działanie o niebo lepsze jak używanie preparatów typu Espumisan (tak myślę) ;) Nie ma się z resztą co dziwić – imbir i mięta mają silne działanie pobudzające trawienie i wpływające pozytywnie na funkcjonowanie jelit. A skoro herbata ma odpowiednio silne działanie, można mieć pewność, że składniki są dobrej jakości.

W czasie testowania herbatek nie używałam suplementów, nie testowałam innych herbatek wspomagających odchudzanie czy oczyszczanie, nie stosowałam specjalnej diety (jedynie moją standardową – bez glutenu, bez mleka, bez cukru). Nie chciałam zakłócać efektów.

Jeśli chodzi o odchudzanie – schudłam 1-2 kg, i utrzymałam swoją masę, mimo zmniejszonej aktywności fizycznej. Standardowo ćwiczę fitness 2x w tygodniu, 2-3 razy w tygodniu biegam (minimum 10 km na trening), ćwiczę w domu bądź jeżdżę na rolkach czy rowerze, ale zdarzyło się ze względu na zbyt dużą ilość obowiązków, że przez 2 tygodnie nie ruszałam się dodatkowo oprócz zwykłej dziennej aktywności. Najnormalniej w świecie nie miałam już na to siły… Chudnięcie jest jednak sprawą bardzo indywidualną. Wzmożony stres, zmęczenie, itp. również powodują redukcję masy ciała. Ponadto u mnie spektakularnych efektów odchudzania nie będzie, ponieważ jestem szczupła (BMI ok. 20) i nie mam w sumie czego zrzucać. Organizm nie będzie zatem na to nastawiony. Nawet jakbym chciała, to i tak nie będzie to już zdrowe, więc wybaczcie, ale nie będę się starać schudnąć :)

Podsumowując…

Najważniejszym efektem dla mnie i tak jest pozbycie się nadmiaru wody, co znacznie odciążyło mi nogi oraz zmniejszenie apetytu. Tak jak wspomniałam wcześniej – poranne pobudzenie pojawiło się w późniejszym czasie, ale nie było ono jeszcze jakoś bardziej zaznaczone, dlatego tym razem będę większą uwagę zwracać m.in. właśnie na to. Absolutnie rewelacyjnie u mnie działa również herbatka na noc – komfort i wyciszenie.

O składnikach napiszę następnym razem. Zbyt wiele się ostatnio zadziało, aby móc się skupić i na nich :)

Jeśli pojawiły się pytania, chętnie na nie odpowiem :)

Pozdrawiam!

P.S. Herbatki można zamówić na stronie www.helloslim.pl (ja jedynie testuję :) ). Odsyłam również na fanpage Hello Slim oraz Instagrama.

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *