DIETA W BORELIOZIE – CZEGO NALEŻY SIĘ WYSTRZEGAĆ

Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

Sezon na kleszcze trwa. Niezależnie jednak od tego czy masz świeżo zdiagnozowaną boreliozę, czy przewlekle chorujesz, powinieneś zwrócić uwagę na to, co jesz. Tak, dieta i w tym przypadku działa wspomagająco na leczenie. Dowiedź się, czym charakteryzuje się dieta w boreliozie i czego należy się wystrzegać.

Zachorowalność na boreliozę jest z roku na rok większa, co może być spowodowane cieplejszymi zimami. W związku z falą chorych pojawia się wśród wielu osób istna panika i wręcz strach przed spacerami, co staje się pewnego rodzaju paranoją. Niebezpieczeństwo czyhać może na nas wszędzie (dosłownie), a unikanie zieleni, dworu, wcale nie poprawi naszego zdrowia psychicznego czy samopoczucia…

Mimo wszystko żyjemy w łączności z Naturą i wydaje się być dla nas istotne obcowanie z nią, chociażby z tego powodu migrujemy na wieś, szukamy w miastach terenów zielonych, chcemy też mieszkać w miejscu otoczonym drzewami i trawnikami – to normalne! Unikanie zatem obcowania z zielenią – lasem, parkiem czy ogrodem, nie wydaje się być ostatecznie dla nas dobrym rozwiązaniem.

Dlatego prewencja zawsze jest wskazana, a zamiast rezygnować z ruchu na świeżym powietrzu, zadbajmy o odpowiednią odzież, która zakrywa w czasie spaceru większość ciała, czy o kryte obuwie, gdy planujemy wycieczki do lasu. Warto też sięgnąć po kapelusz czy czapkę/ chustkę na głowę, a po aktywności – sprawdzajmy się dokładnie. Korzystajmy też z odstraszaczy kleszczy, wychodząc do ogrodu czy też innych środków – wszystko według własnego uznania. Zadbajmy też naszych czworonogów.

A gdy mamy problem…

Antybiotykoterapia jest nieodzownym i głównym elementem terapii (przynajmniej w medycynie konwencjonalnej), dieta natomiast działa wspierająco i w zależności od stadium choroby i jej przebiegu może mieć inne zadanie do spełnienia – wzmocnić odporność, wzmocnić układ nerwowy, wpłynąć na stawy, odciążyć wątrobę, itp.. Niezależnie jednak od czasu trwania boreliozy, podstawy diety są niezmienne. Podobne zadanie dieta będzie odgrywać w przypadku fitoterapii – dlatego niezależnie od wybranej ścieżki leczenia, dieta powinna być zdrowa i naturalna.

Dieta w boreliozie, podobnie jak w większości stanów chorobowych ma za zadanie wzmocnić organizm, „odbarczyć” układ odpornościowy, aby miał szansę zająć się tym, czym powinien czyli walką z patogenem jakim w tym przypadku są krętki Borrelia.

Ponadto styl życia oraz spożywane jedzenie powinno odciążyć i wesprzeć pracę naszej wątroby, ponieważ to ona w dużej mierze może ucierpieć przy stosowaniu antybiotykoterapii i ona też jest organem najbardziej pracującym w czasie terapii. O florze jelitowej nie wspominając – o nią również powinniśmy zadbać najbardziej jak jesteśmy w stanie.

I właśnie dbając o to, co trafia na Twój talerz, możesz wpłynąć na swój organizm. Możesz mieć pod kontrolą to, co zjadasz, a tym samym możesz obciążać lub odciążać trawienie, układ odpornościowy czy nawet „podbijać” stan zapalny, który został wywołany chorobą. Dlatego też spójrz na poniższe punkty i wprowadź możliwie jak najszybsze zmiany, jeśli podejmujesz (lub podjąłeś) walkę z boreliozą.

Prawidłowy stan jelit jest kluczowy, ponieważ odpowiadają one także za detoksykację, co jest niezwykle istotne w momencie stosowania farmakoterapii, stąd też silna dysbioza może niekiedy uniemożliwić jej prowadzenie. Florę jelitową możesz zbadać m.in. tutaj.

Oto kilka zasad dotyczących żywienia, gdy chorujesz na boreliozę:

1. w czasie trwania leczenia obowiązuje dieta bezcukrowa, bezalkoholowa i niskowęglowodanowa, a rozbijając te punkty:

  • bezcukrowa – czyli nie tylko bez cukru białego, ale również z eliminacją innych słodziw i słodkich pokarmów jak miód, cukier kokosowy, trzcinowy czy brązowy, melasy, syropy, sztuczne słodziki, słodkie banany, owoce suszone, nie zapominając też o produktach, które mogą zawierać w swoim składzie cukier i inne słodkie substancje; nie tylko należy się wystrzegać przed dodawaniem cukru do potraw, to dodatkowo koniecznością jest zwrócenie uwagi na zawartość cukru w gotowych produktach (czytaj etykiety!) i należy spojrzeć także na indeks oraz ładunek glikemiczny potraw i produktów (zachęcam do powieszenia listy na lodówce i zapisanie w telefonie);
  • bezalkoholowa – czyli abstynencja całkowita od cięższych alkoholi, wina czy też piwa/ cydrów; antybiotykoterapia w leczeniu boreliozy jest dość ciężka, a alkohol jest metabolizowany przez te same receptory co leki, stąd też wątroba jako główny organ detoksykacji i metabolizmu organizmu nie tylko może stać się niezwykle przeciążona, to jeszcze spożycie alkoholu może powodować interakcję z przyjmowanymi lekami i zakłócić przebieg terapii;

I może się powtarzam, ale nigdy takich podkreśleń za dużo – to, na co powinniśmy zwrócić uwagę przy każdej terapii to dbałość o kondycję wątroby i możliwe maksymalne jej usprawnienie czy wspomaganie jej regeneracji. Alkohol to jedna z tych używek, która szczególnie powinna być wykluczana z diety w sytuacji stosowania terapii (czy dietą czy lekami).

  • niskowęglowodanowa – czyli zawierająca mniejszą ilość węglowodanów niż zaleca w większości przypadków Instytut Żywności i Żywienia, tj. 55-65% energii z diety, co daje nam czasem nawet ponad 300 g węglowodanów w ciągu dnia; dla porównania dieta stosowana przy boreliozie (według ogólnych wytycznych) powinna zawierać około 100-150 g węglowodanów/ dziennie; zwracamy zatem przede wszystkim uwagę na jakość dostarczanych produktów węglowodanowych – nie ma tu miejsca na słodkości, wysokocukrowe owoce, kajzerki z miodem i dżemem, drożdżówki czy owocowe jogurty, czy brownie fasolowe. Węglowodany obecne w diecie to przede wszystkim warzywa niskoskrobiowe, tolerowane rośliny strączkowe (w niewielkich ilościach) czy ograniczone porcje głównie bezglutenowych kasz (gryczana, owsiana, komosa ryżowa, amarantus) czy brązowego ryżu;

2. dieta powinna zawierać odpowiednią ilość białka oraz tłuszczu:

przy czym powinniśmy zwrócić uwagę aby dieta nie stała się bogatobiałkowa; dlatego też ustalono zakres norm w granicach 15-20% energii diety dla białka, a pozostałą kaloryczność uzupełniamy dobrej jakości, naturalnymi tłuszczami jak oliwa z oliwek, masło klarowane, naturalne masło, awokado, olej lniany, olej mct, inne, których jakość czy ilość też modyfikujemy w zależności od zdolności trawiennych;

3. zwracamy na ilość kwasów omega-3 w diecie i probiotyki:

dbamy o dobrej jakości tłuste ryby oraz owoce morza, ale również o ograniczenie kwasów omega-6, które przeważają w naszej polskiej diecie – unikamy zatem margaryn, oleju słonecznikowego czy sojowego, masła orzechowego, fistaszków, zbyt dużej ilości migdałów, pestek i nasion, czy orzechów, a także zbyt dużej ilości kurczaka i soi;

każdego dnia w diecie powinna pojawić się żywność probiotyczna (kiszonki, zakwasy, sok z kapusty, jogurty i kefiry z mleka koziego czy krowiego, ale i mleka roślinnego – wszystko w zależności od tolerancji); dodatkowo w czasie trwania antybiotykoterapii powinny pojawić się dobrej jakości probiotyki, które warto stosować dłużej, także po zakończeniu kuracji;

4. eliminujemy z diety żywność przetworzoną:

nie tylko należy unikać fast foodów czy gotowych dań do odgrzewania w mikrofalówce lub piekarniku, ale również chrupek i wafli ryżowych czy kukurydzianych, chleba chrupkiego, prażonych/ w czekoladzie/ w posypkach orzechów, wędlin niskiej jakości, ryb w zalewie octowej czy odtłuszczonego i słodzonego nabiału;

5. zwracamy też uwagę na odpowiednią ilość wody w diecie:

unikamy używek jak kawa czy mocna herbata, a także ziół, które mogą wchodzić w interakcję z lekami, jak np. dziurawiec; mogą pojawić się koktajle warzywne, przy czym należy unikać soków owocowych, także tych domowych.

Przy antybiotykoterapii warto zwrócić uwagę na spożycie grejpfrutów – może zachodzić interakcja tych owoców z lekami; jedząc go czy pijąc sok warto zachować odstęp 6h od wzięcia leków.

I jeszcze jedna sprawa – dopasowujemy obróbkę termiczną i formę podania dań do możliwości trawiennych, pamiętając jednak, że wysoka temperatura, rozdrabnianie, czy gotowanie należą do tych czynników, które wpływają na wzrost indeksu glikemicznego posiłku.

Tych kilka punktów dotyczy też żywienia w czasie trwania leczenia pasożytów, np. lambliozy. Dieta powinna być zdrowa, różnorodna, wspierająca układ odpornościowy, ograniczająca węglowodany, a szczególnie cukry proste i żywność przetworzoną.

A Ty, jakie masz doświadczenia ze stosowania dietoterapii w czasie leczenia boreliozy? Żywienie w czasie trwania silnej antybiotykoterapii jest niezwykle istotne – pomóż mi dotrzeć do tych osób, które powinny dowiedzieć się więcej na temat żywienia w chorobie! Dziękuję za udostępnienia :)

Pozdrawiam!

Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Or