BEZGLUTENOWE PLACKI WYTRAWNE (FERMENTOWANE)

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmail

Fermentowane bezglutenowe placki z komosy ryżowej (quinoa) i fasoli mung po angielsku określane są jako „dosas” i stanowią tradycyjną kuchnię Indian, gdzie wykorzystuje się moczone oraz fermentowane nasiona i zboża. Ze względu na wytrawny smak, mogą stanowić zamiennik tradycyjnego chleba.

Takie bezglutenowe placki można przygotować na wiele sposobów, także z dodatkiem czosnku przeciśniętego przez praskę, suszonego czosnku niedźwiedziego czy świeżej zieleniny (ja użyłam dużo koperku). Podstawowe placki, które są dobrym zamiennikiem chleba, składają się z zaledwie 4 składników: komosy ryżowej (quinoa), fasoli (adzuki, mung, czarnej lub zamiennie ciecierzycy), octu jabłkowego i wody. Smażone są natomiast na oleju kokosowym virgine. W wersji nie wegańskiej sprawdzi się także masło ghee lub dobrej jakości smalec.

Cały proces przygotowania placków składa się z dwóch etapów, gdzie na początku fasola i quinoa moczone są przez 24 h, a następnie – po odsączeniu- są blenderowane na gładko i pozostawione pod przykryciem do fermentowania.

W ten sposób ziarna i strączki są najbardziej strawne. Wypróbowane na sobie – to działa :)  W sytuacji, gdy zboża czy strączki nie były tolerowane (nie tylko ciężko się trawiły, ale także wywoływały nadwrażliwość pokarmową – alergię czy nadwrażliwość opóźnioną, tzw. nietolerancję pokarmową – więcej czytaj tutaj), warto włączać te produkty do diety właśnie w takiej formie, czyli już częściowo przetworzone.

Składniki (na pewno ponad 10 placków, jeśli małej wielkości):

> I dzień

1,5  szklanki suchej komosy ryżowej (quinoa)

3/4 szklanki suchej fasoli adzuki, mung, czarnej lub zamiennie ciecierzycy (u mnie fasola mung)

1 łyżka naturalnego octu jabłkowego (lub innego bezglutenowego)

ciepła woda filtrowana lub źródlana do moczenia (tyle, aby fasola i komosa były dobrze zamoczone w wodzie)

> II dzień

1,5 szklanki wody filtrowanej lub źródlanej

1 łyżeczka soli morskiej lub himalajskiej

> III lub IV dzień

olej kokosowy virgine do smażenia (zamiennie może być ghee lub dobry smalec)

 Przygotowanie

Pierwszego dnia komosę ryżową i fasolę płuczemy na sicie, a następnie przekładamy do głębokiej miski lub garnka. Całość obficie zalewamy filtrowaną lub źródlaną wodą  i dodajemy łyżkę octu jabłkowego. Mieszamy całość i odstawiamy na 24 h (przykrywamy talerzem). Ja „nastawiłam” fasolę mung i komosę rano.

Po dobie na sicie odsączamy namoczoną komosę i fasolę, a następnie zalewamy świeżą wodą, dodajemy sól i blenderujemy całość (powinna powstać dość gładka konsystencja). Może to zająć kilka minut. Powstałą papkowatą masę przekładamy do czystego naczynia (np. słoja) czy miski, nakrywamy ściereczką i odstawiamy na kolejne 24-48 h, aby sfermentowały. W tym czasie masa stanie się lekko kwaskowata. Pojawią się też pęcherzyki. Ja pozostawiłam do fermentacji na 1,5 doby (wodę wymieniłam wieczorem, pozostawiłam do moczenia przez całą dobę i jeszcze przez noc, aby rano kolejnego dnia usmażyć placki).

Gdy mamy gotową fermentowaną masę, możemy od razu smażyć placki na rozgrzanym oleju kokosowym (przez około 2 minuty z każdej ze stron), nie dodając żadnych dodatków. Świetnie smakują z ketchupem, pomidorem czy sałatą, dlatego też należy je podawać z różnorodnymi dipami czy świeżymi warzywami jak kanapki lub też na ciepło.

fermentowane_placki_z_qunoa_i_fasoli_mung

bezglutenowe_placki_wytrawne

weganskie_placki_bezglutenowe

weganskie_placki_z_fermentowanych_ziaren

Jak widać na powyższym zdjęciu dodałam do niektórych posiekany szczypiorek. Po prostu posypałam nim wierzch wylanego na patelnię ciasta.

Wybrałam fasolkę mung, ponieważ obok fasoli adzuki, soczewicy i groszku, jest najłatwiejsza do strawienia. Jeśli mimo fermentowania strączków i zbóż odczuwasz objawy niestrawności czy dyskomfort po ich spożyciu, spróbuj rośliny strączkowe (namoczone i dobrze ugotowane) zestawić w posiłku z zielonymi warzywami, warzywami bezskrobiowymi (skrobię zawierają ziemniaki, bataty, dynia piżmowa, karczoch, dynia żołędziowa, topinambur) oraz wodorostami, a nie zbożami czy owocami.

Dlaczego warto moczyć i fermentować zboża oraz strączki?

Kwas fitynowy jest związkiem zawartym w ziarnach zbóż i nasionach roślin strączkowych. Jest on znany z właściwości łączenia się z wapniem, żelazem, a niektórzy twierdzą, że może się łączyć także z niektórymi białkami i innymi wielkocząsteczkowymi związkami, przekształcając je w nierozpuszczalne substancje, które nie jest łatwo wchłonąć i wykorzystać przez organizm. Z tego też powodu stosuje się kilka technik neutralizowania kwasu fitynowego zawartego w zbożach i roślinach strączkowych, jak wstępne moczenie, a następnie gotowanie w świeżej wodzie, fermentowanie, kiełkowanie oraz prażenie.

Smacznego eksperymentowania :)

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *