TAJSKA ZUPA ROZGRZEWAJĄCA – BEZ GLUTENU I MLEKA

Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

Lubisz tajskie zupy? Bo ja bardzo! Aromatyczne, ostre, lekko słodkie, lekko kwaśne. Istna mieszanka dla zmysłów, a przy tym dobra dawka antyoksydantów i związków wpływających pozytywnie na jelita. Dlatego też, jak zwykle publikując przepis, zapraszam Cię do sprawdzenia czy ta tajska zupa bez glutenu jest tak wciągająca i dla Ciebie jak i dla mnie.

Bulion, kurkuma, czosnek, por, świeży imbir, tłuszcz kokosowy, kwasy omega 3… To wszystko wpływa na działanie układu odpornościowego, florę jelitową i kondycję jelit. Prosto ujmując. Bataty natomiast są źródłem węglowodanów, błonnika pokarmowego (a więc też źródłem pożywki dla bakterii jelitowych) czy beta-karotenu, który jest kolejnym antyoksydantem w całym zestawieniu składników. I mój ulubiony – bulion. On natomiast jest źródłem aminokwasów, jak choćby glutaminy, która wpływa na uszczelnienie jelita (więcej na temat bulionu możesz przeczytać tutaj).

Dodatkowo, składniki zawarte w takiej aromatycznej ostrej zupie działają rozgrzewająco – imbir, czosnek, chilli, a także bulion/ rosół – u mnie gotowany 4 godziny (cudowny!). Na jesienne wieczory przepis jak znalazł! I ten kolor…

Pomijając te wszystkie zalety zupy powiedzmy sobie szczerze, ciężko jest znaleźć dobrą, prostą zupę tajską bez glutenu, zbóż i mleka. Stąd też postanowiłam wrzucić przepis na stronę, aby chociaż Tobie oszczędzić szukania :)

Tajska zupa bez glutenu i mleka

Składniki:

krewetki (1 opakowanie)

1 litr bulionu drobiowego (przepis znajdziesz tu)

1 puszka rozdrobnionych pomidorów (lub passaty)

szklanka mleka kokosowego (ja używam 70% w kartonie)

1 duży batat (zamiennie można użyć dynię piżmową)

2 duże liście jarmużu

por (biała część)

2-3 ząbki czosnku

sól, pieprz

kawałek świeżego imbiru

1 łyżeczka kurkumy (lub więcej)

1/4 łyżeczki chilli

1 łyżka soku z cytryny/ limonki

opcjonalnie: trawa cytrynowa lub starta skórka z limonki (odrobina)

Przygotowanie:

W dużym garnku zagotuj bulion, dodaj pokrojonego w paski pora oraz obranego i pokrojonego w kostkę batata.

Opłucz krewetki i dodaj je do gotującego się bulionu.

Po kilku minutach dodaj pomidory i mleczko kokosowe, a także przyprawy, czosnek, starty na tarce o drobnych oczkach imbir. Wymieszaj całość. Gotuj kilka minut.

Opłucz liście jarmużu, oddziel kawałki liści od twardej łodygi i dodaj do gotującej się zupy. Gotuj aż lekko zmiękną.

Na końcu dodaj sok z cytryny i ewentualnie startą skórkę (odrobinę, bo zupa nabierze goryczy) czy trawę cytrynową. Zamieszaj.

Podawaj z posiekaną natką pietruszki.

I kilka uwag na końcu:

  • krewki możesz obgotować wcześniej i dodać do zupy pod koniec już ugotowane/ podgotowane
  • jeśli masz mleczko kokosowe light, warto dodać do wywaru dodatkowo oliwę z oliwek lub masło klarowane, ale uważaj – mleczka kokosowe light zawierają przeważnie dużo dodatków
  • warto liście podzielić na małe kawałki, aby ułatwić sobie jedzenie – raczej nie chcesz się pochlapać kurkumą ;)
  • kup kurkumę dobrej jakości – łącz ją w przepisach razem z czarnym pieprzem (dlaczego? pisałam o tym tutaj)
  • zamiast krewetek wykorzystaj też kawałki ryby, np. łososia.

Podobał Ci się przepis? Udostępnij go dalej! Dziękuję :) A jeśli masz pytania, pisz śmiało w komentarzu.

Smacznego!

Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Or