5 ELEMENTÓW, KTÓRE POMOGĄ CI ZROBIĆ FORMĘ NA LATO

Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

Święta Wielkanocne już za nami. Przez kilka najbliższych dni będziemy dochodzić psychicznie i fizycznie do stanu równowagi po natłoku spotkań, przygotowań, a u niektórych także nadmiaru jedzenia. Razem z poświątecznym odpoczynkiem, zaczną kiełkować myśli o nowych postanowieniach wiosennych, bo przecież niebawem majówka, cieplejsze dni i urlopy, szorty i bikini. Trzeba robić formę na lato – jak zwykle z doskoku. Podsyłam zatem 5 elementów, których szybkie wdrożenie pomoże Ci zrobić formę na lato.  

Miałam kilka planów na Święta: pójść biegać, nie jeść ciasta, poczytać książkę. Miałam, nie do końca się udało, nie będę Wam mówić, że było inaczej. Ale… Mimo to okazało się, że przez Święta znów ubrania stały się luźniejsze. Zadbałam po prostu o to, aby się nie przejadać, nie podjadać, więcej się ruszać, porządnie się wysypiać czyli korzystać z odpoczynku kiedy tylko mogę i działać z rozsądkiem, aktywnie towarzysko. Nie udało mi się spełnić ustalonych ze sobą założeń, ale wykonując kilka innych (dodatkowych) kroków, udało się zapobiec totalnym wyrzutom sumienia i nawet coś osiągnąć.

Myślisz, że zawsze tak działam, pamiętam co robić, wiem jak się zachować? Oczywiście, że nie. Wyuczenie się pewnych zachowań trwa. Wymaga też samodyscypliny i pilnowania się. Przynajmniej na początku. Nie od razu w końcu Kraków zbudowano, a od samych chęci też nie ma co się spodziewać zmian. Trzeba wziąć się w garść i działać. Nie ma innej drogi.

Na szczęście, po pewnym czasie to, co sprawia problem (np. podjadanie), przestaje być problemem – działamy ze świadomością, ale też niemal z automatu przychodzi nam odmówić kolejną porcję albo zrobić coś dodatkowo, np. naturalnym zachowaniem może być pójcie na 10 minutowy spacer aby odpędzić myśli od jedzenia. Aby jednak wyrobić w sobie nawyki, początkowo trzeba podjąć konkretne decyzje i konsekwentnie działać zgodnie z ustalonymi ze sobą zasadami (ponoć minimum 21 dni), mając w głowie cały czas cel i wartości, którymi się kierujemy.

Z tytułami bloga jest tak, że mają przyciągać. Dlatego i ja takiego szukałam, a forma na lato to jedno z tych haseł, które wywołują poruszenie – bo modne, bo inni coś robią, bo trzeba się pokazać na weselu w nowej kiecce, bo nie można na siebie już patrzeć… W gabinecie słyszy się różne motywy do zmian.

Oczywiście zamysł całego wpisu jest inny – wprowadź 5 elementów zdrowego stylu życia, aby zrobić formę na lato, ale przede wszystkim formę na całe życie. Jednym słowem nie działaj znów z doskoku, bo się zbliża lato, a obszerne swetry będzie trzeba zamienić na szorty czy zwiewne sukienki, co wymusza albo motywuje by wziąć się w końcu za siebie, aby koledzy z pracy nie powiedzieli (oczywiście w żartach), że przez zimę się spasłem/ spasłam. A nawet jeśli to prawda, to może warto w końcu zadać sobie pytanie, dlaczego co roku kończę tak samo, ze sporym nadbagażem. Do tego pogarszają się wyniki kontrolnych badań…

Dlatego tych 5 elementów to podstawa, by zmienić swoje życie na lepsze. Tak, na lepsze :) i dodatkowo zadbać o swój wygląd.

5 elementów stylu życia, które pomogą Ci zrobić formę na lato

REZYGNACJA Z CUKRU

Wbrew dawnym opiniom, cukier wcale nie krzepi, a Twoje dziecko nie potrzebuje go by zdrowo rosnąć. Nasi dalecy przodkowie nie jedli cukru wcale, my obecnie nie potrafimy bez niego żyć.  Wiesz coś o tym? Spożywamy ogromne ilości cukru – jeśli nawet nie używamy go bezpośrednio, to pojawia się w znacznej części produktów spożywanych na co dzień (także tych dla dzieci). Nadmiar cukru, a nie jest trudny do osiągnięcia (według WHO dozwolone jest spożycie 25 g cukru dziennie ze wszystkich źródeł czyli serków, ciast, słodzonej herbaty; kiedyś było go dwa razy więcej), przyczynia się do wystąpienia nadwagi i otyłości, chorób serca, przyspieszonego starzenia się, cukrzycy, niepłodności, osłabienia odporności, Alzheimera, problemów z pamięcią, itp. czyli do całego wachlarza chorób cywilizacyjnych. Z ciekawości sprawdź ile cukru zawierają produkty, które masz w lodówce.

Unikanie produktów, które go zawierają na bank wpłyną pozytywnie na zdrowie, samopoczucie i wygląd. Cóż, ktoś kiedyś powiedział, że słodkie życie to krótkie życie… Szczególnie teraz, gdy spożywamy nawet 50 kg cukru na głowę rocznie… Dramat!

Zamień cukier na świeże owoce, z dosładzania stopniowo rezygnuj, ciasta piecz w domu bez dodatku cukru (a np. z daktylami), zrezygnuj ze słodkich napojów i żywności przetworzonej, gdzie ukrywa się cukier także w formie syropów. Tym mało przekonanym, że cukier jest cichym zabójcą, polecam film dokumentalny „Cały ten cukier„. A porównanie substancji słodzących można znaleźć w tych trzech postach: 1, 2, 3.

WYKLUCZENIE FAST FOODÓW

Nie muszę wiele pisać, bo od lat wszędzie trąbi się o szkodliwości tego typu jedzenia, a jednocześnie zauważa się ogromny rozwój sektora usług – kebaby, pizza, hot-dogi, sushi, frytki, food trucki rozprzestrzeniają się w niewiarygodnym tempie. Nie ma się co dziwić, bo jest popyt na szybką, wygodną i smaczną kuchnię, którą my konsumenci nakręcamy. Oczywiście zjedzenie pizzy raz na jakiś czas nie jest złe – grunt aby zachować odpowiednie proporcje. Ponad 80% Twojego żywienia powinna być dobra. Niecałe 20% zachowaj na lekkie odstępstwa. Dlaczego to takie ważne?

To grupa żywności, która pięknie niszczy zdrowie w szybkim tempie przez zawartość utwardzonych tłuszczy roślinnych (źródło kwasów tłuszczowych trans), cukru, oczyszczonej pszenicy, dodatków E, soli – jednym słowem dużej ilości węglowodanów i niewartościowego tłuszczu oraz licznych sztucznych dodatków. Mała wartość odżywcza, duża gęstość kaloryczna. Jest to też grupa żywności, która wpływa na rozszczelnienie jelit, negatywnie na florę jelitową i alergennie, a tym samym ma możliwość wpłynąć na zwiększenie ryzyka wystąpienia chorób autoimmunizacyjnych, problemów skórnych, żołądkowo-jelitowych czy chorób serca, a nawet nowotworów.

WODA

Wody nie można niczym innym zastąpić. Jest idealnym środowiskiem dla wszystkich procesów życiowych przebiegających w organizmie, stanowi nawet 45-75% masy ciała (Gawęcki, 2007) w zależności od płci, wieku a także budowy. Każda komórka ciała jest związana z wodą, dlatego też jest ona potrzebna do prawidłowego przebiegu procesów metabolicznych, jak chociażby detoksykacja, czyli eliminacja związków niepotrzebnych razem z potem, moczem, wydychanym powietrzem czy kałem – tutaj wszędzie woda jest niezbędna. W niej też rozpuszczają się witaminy m.in. z grupy B, a ich nadmiar zostaje wydalony razem z moczem, co zabezpiecza przed toksycznymi ilościami związków krążących w ustroju. Woda też jest składnikiem krwi. Wyliczać można wiele.

Dla zdrowia istotne jest zachowanie odpowiedniego bilansu między ciągłymi stratami wody, a dostarczeniem jej. Z tego względu istotne jest stałe picie wody w ciągu dnia (przyjmuje się za odpowiednią ilość 30 ml na kg masy ciała).

Jeśli odczuwasz takie objawy jak: wysychanie jamy ustnej, rozdrażnienie, bezsenność, zaczerwienienie skóry, uczucie pragnienia, osłabienie siły, utrata apetytu, zaburzenia koordynacji, zmniejszenie ilości wydalanego moczu – możesz mieć problemy z odwodnieniem (Gawęcki, 2007).

Uważa się, że picie z szerokich ale niskich szklanek pomaga zwiększyć ilość wypijanej wody w porównaniu do korzystania ze szklanek wąskich a wysokich. Aby ułatwić sobie wypijanie odpowiedniej ilości wody, rozstaw szklanki z wodą w domu i noś zawsze małą butelkę wody w torbie. Nie zapominaj o wodzie trenując.

SEN I REGENERACJA

Organizm wykończony to organizm w stresie, czyli bardziej podatny na wystąpienie stanu zapalnego, a tym samym większa podatność na infekcje, kontuzje, itd. Sen i regeneracja są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania naszego układu hormonalnego (w końcu ich wytwarzanie jest związane także z cyklem dobowym), stąd też osoby z insulinoopornością, chorobami tarczycy, zaburzeniami glikemii, problemami z kortyzolem czy prolaktyną powinny zadbać o odpowiednie ilości snu w nocy (przyjmuje się nadal że 8h to jest ilość optymalna) oraz regenerację po wysiłku czy nadmiarze pracy.

Równowaga hormonalna ma też wpływ na metabolizm, zatem także na ewentualną redukcję masy ciała (jest to skutek uboczny). Sen pomaga schudnąć. Jest też najtańszym kosmetykiem.

RUCH

Ruch to endorfiny (hormony szczęścia), większa elastyczność stawów na przyszłe lata, wzrost odporności organizmu na stres czy infekcje. I nie chodzi tu jedynie o regularny trening, który swoją drogą pomaga w wypracowaniu samodyscypliny. Mowa także o codziennej aktywności – chodzenie, wchodzenie po schodach, spacer z psem, praca w ogródku, sprzątanie, gotowanie, jazda na rowerze, rolkach, ćwiczenia w domu, inne…

Kiedyś czytałam artykuł w gazecie dla biegaczy tłumaczący, że mając 3 treningi w tygodniu (bieganie) przy jednocześnie prowadzonym ogólnie siedzącym trybie życia, nasze zdrowie jest podobne do zdrowia palaczy. Szok! Przecież trenuję, biegam. Okazuje się, że to za mało… Powinniśmy być stale w ruchu. Rozmawiać chodząc, robić przerwy w pracy na gimnastykę, chodzić a mniej używać telefonów, przejść się jeden przystanek do pracy czy domu, użyć schodów zamiast windy, poświęcić pół godziny na sprzątanie w domu, podbiec do autobusu… Kto jak woli i co woli, byle zwiększyć swoją codzienną aktywność :)

Jednym słowem zadbaj o to co jesz i znajdź aktywność, która będzie dla Ciebie przyjemnością! Zrezygnuj z późnego oglądania TV na rzecz wcześniejszego pójścia spać. Te 5 punktów to podstawy, które są niezbędne dla Twojego zdrowia, a jednocześnie które są fundamentem dla uzyskania lepszego życia.

A Ty co byś jeszcze dorzucił/ dorzuciła do listy? :)

Pozdrowienia!

Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Or