DEPRESJA. CZY ŻYWNOŚĆ JĄ POWODUJE?

Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

Ostatnio natknęłam się na artykuł, który wskazywał na nowe badanie, które ukazuje depresję w trochę innym świetle, a dokładniej, że jest ona wywołana odpowiedzią zapalną na alergię. Możliwe? Możliwe! Jeśli depresja jest Twoim problemem od lat, może rozwiązanie jest prostsze niż się potencjalnie wydaje?

Od dość dawna znane mi jest to, że depresja to coś więcej niż problemy emocjonalne i objaw słabości psychicznej. Przerażające jest jednak to, że coraz częściej zgłaszają się do mnie osoby, które leczą się na depresję już wiele lat (nawet 10)! Sytuacja się nie zmienia. Leki jak były przyjmowane, tak są i zapewne będą nadal. Lekarze zdają się być bezradni.

Specjaliści Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) uważają, że depresja do roku 2020 będzie schorzeniem na tyle częstym, że zajmie drugie miejsce wśród chorób powodujących niepełnosprawność. Do cech charakterystycznych dla tej jednostki należą m.in.: zmniejszone zainteresowanie przyjemnościami, spadek nastroju, zwiększone odczucie smutku i niepokoju, spadek apetytu, a także zmiany masy ciała, zaburzenia snu i koncentracji oraz ograniczenie możliwości poznawczych. Jeśli zauważasz te symptomy warto podjąć jak najszybciej działania!

Sugeruje się, że depresja jest wynikiem niedoborów pokarmowych, z czym łączy się współczesna (typowa dla cywilizacji zachodniej) dieta, gdzie przeważa żywność przetworzona, określana jako martwa i pozbawiona często wartości odżywczych. Obfituje ona w kwasy tłuszczowe trans, cukier i sól, kwasy tłuszczowe omega-6 (znane jest ich działanie prozapalne, a mamy w diecie ich za dużo) i dodatki do żywności. W konsekwencji może ona wpływać na wzrost zachorowania na depresję.

Ponadto w ostatnich latach obserwuje się zależność między uogólnionym stanem zapalnym organizmu a wystąpieniem depresji. Obecnie wiadomo, że do jego wywołania przyczynia się m.in. także nieodpowiednie żywienie i niezdrowy styl życia.

Pojawia się zatem pytanie: czy to co jemy może wpływać na nasze samopoczucie psychiczne?

Otóż tak. Samopoczucie, myślenie, a także podejmowanie pośrednio decyzji jest zależne od zachowania odpowiedniej równowagi biochemicznej. We współczesnej neurobiologii dokonano obserwacji, że neuroprzekaźniki jak serotonina (hormon szczęścia) czy dopamina (uważana przez niektórych za przekaźnik przyjemności) mają niezwykle istotną rolę w naszej psychice, a ich produkcja i regulacja zależy również od naszej diety i stylu życia.

„(…) do wytworzenia dopaminy („naszego zapłonu”) konieczna jest fenyloalanina, a także żelazo, cynk, witaminy B2 i B9. Z kolei do produkcji serotoniny („naszego hamulca”) wymagany jest tryptofan oraz magnez, miedź, witamina B6 i C. Liczy się nie tylko zaopatrzenie w aminokwasy pochodzące z diety (tzw. egzogenne), których nasz organizm nie potrafi zsyntetyzować samodzielnie, ale również konkurencja między nimi i obecność dodatkowych czynników, czyli wspomnianych już witamin i minerałów.” (źródło: „Psychika na talerzu” czyli depresja na tle nietolerancji pokarmowej; materiały Cambridge Diagnostics

Kolejny powód, aby spojrzeć na swój talerz. Przecież każdy chce być szczęśliwy i stabilny emocjonalnie. A śmieciowe jedzenie ostatecznie prowadzi donikąd.

Stan zapalny a depresja

Stan zapalny w organizmie może być wywołany przez różnorakie czynniki. Do tych żywieniowych należą m.in.: spożycie cukru, otyłość, przetworzona żywność czy spożycie kwasów tłuszczowych typu trans, a także używki jak np. alkohol. Niezwykle istotnym czynnikiem jest również stres!

Zaobserwowano, że depresji towarzyszy ogólnoustrojowa reakcja zapalna z produkcją cytokin prozapalnych jak:

  • czynnik martwicy nowotworu alfa (TNF-α),
  • interleukiny IL-5, IL-6, (IL)-1β.

Dodatkowo we krwi oznacza się zwiększone stężenie pozytywnych białek ostrej fazy (np. haptoglobina), natomiast zmniejszone stężenie negatywnych białek ostrej fazy (jak albuminy i/lub transferyna).

Immunologia jest niezwykle skomplikowaną dziedziną, ale dla nas najważniejszy jest efekt oddziaływania cytokin, czyli związków prozapalnych, które są produkowane w wyniku procesu zapalnego w organizmie – cytokiny zmniejszają stężenie serotoniny (neurotransmitera, „hormonu szczęścia”) w przestrzeni zewnątrzkomórkowej oraz ingerują w metabolizm tryptofanu (aminokwasu niezbędnego do wytwarzania serotoniny). Te zjawiska jakby podwójnie osłabiają działanie serotoniny –  jej stężenie ulega zmniejszaniu oraz osłabiana jest jej funkcja.

Co więcej, depresja jest obserwowana w wielu chorobach zapalnych jak: choroba wieńcowa, HIV, stwardnienie rozsiane, choroby zapalne jelit czy reumatoidalne zapalenie stawów.

Autorzy artykułu „Od jelit do depresji – rola zaburzeń całości bariery jelitowej i następcza aktywacja układu immunologicznego w zapalnej hipotezie depresji” (2012; lektura obowiązkowa dla chorych z depresją!) świetnie podsumowali potrzebę spojrzenia na tę chorobę szerzej, niż tylko na problemy psychiatryczne: „Dlatego też wyjaśnienie zależności między depresją, aktywacją układu immunologicznego i zaburzeniami ciągłości bariery jelitowej jest niezwykle istotne w całościowym zrozumieniu tej choroby.”. Więcej informacji na temat immunologii znaleźć można w przytoczonym artykule.

Człowiek jest całością, a nie jedynie zbiorem objawów choroby.

Jelita a depresja

„Higieniczna hipoteza depresji” zakłada, że wzrost częstości zachorowań na depresję (a także choroby alergiczne i niektóre autoimmunizacyjne) może być spowodowany zaburzoną regulacją układu immunologicznego. Czy nam się to podoba czy nie, człowiek (szczególnie dzieci) musi być poddawany kontaktowi z brudem, bakteriami i innymi organizmami, także pasożytami, aby mógł sam wyuczyć się tego, co jest złe i powinno być zwalczone, a co może być tolerowane. Do tego (między innymi) układ odpornościowy został stworzony! Brak bodźców z zewnątrz ostatecznie prowadzi do zaburzeń w układzie immunologicznym, jego nadreaktywności, co czasem przyczynia się również do „autozniszczenia” organizmu. Zgodnie z teorią sterylności otoczenia, przyczyną wystąpienia powyższych chorób jest ograniczenie ekspozycji na niektóre mikroorganizmy i pasożyty, które w odpowiedni sposób pobudzają dojrzewanie układu odpornościowego, np. komórek dendrytycznych, które biorą udział w odpowiedzi zapalnej.

Ponadto, nawet te mikroorganizmy, które są powszechnie uważane za złe jak Candida albicans, czy niektóre pasożyty, są florą fizjologiczną, pozostającą w „przyjacielskich” relacjach z dobrymi bakteriami i komórkami układu odpornościowego. Jeśli nie dbamy o stan jelit, także o odżywienie komórek jelitowych, a przede wszystkim o dobrą mikroflorę jelitową (przez: produkty probiotyczne, sen, redukcję stresu, eliminację używek, zmniejszenie przyjmowania leków i zaprzestanie nadużywania antybiotyków (!)), wtedy równowaga jelitowa staje się zaburzona, co w konsekwencji może przyczynić się do rozrostu niekorzystnych mikroorganizmów, w tym wspomnianej Candidy. Winą obarcza się najczęściej same bakterie, grzyby czy pasożyty, a nie sposób żywienia i styl życia.

Fajny artykuł na temat higienicznej teorii depresji i ważnej roli mikroorganizmów: The Parasite Ate Your Depression (tutaj).

Co więcej, depresja łączona jest z syndromem przeciekającego jelita (ang. leaky gut syndrome) i nadaktywnością przeciwciał IgG. Na temat syndromu jest już wiele informacji. Wiadome jest też to, że stanowi zbytnią przepuszczalność jelit, a zatem i przechodzenie substancji z jelit przez nieszczelną barierę jelitową dalej, do krwioobiegu. Sama przyczyna jego wystąpienia może być również związana ze stanem zapalnym zlokalizowanym w jelicie. Do innych czynników wystąpienia tego schorzenia zalicza się również rozszczelnienie struktury jelit za sprawą nadmiernego uwalniania białka zonuliny, która reguluje ich przepuszczalność. Zaobserwowano, że białko pszenicy ma właśnie zdolność do jej uwalniania do światła jelita, a zatem wpływa na rozluźnienie jego bariery ochronnej. Stąd też obecna nagonka na pszenicę. Osobiście uważam, że każda osoba mająca depresję powinna zrezygnować ze spożywania pszenicy, a jeśli są przesłanki do wyeliminowania innych zbóż zaliczanych do glutenowych, także i z nich zrezygnować.

Schorzenia neurologiczne a depresja

Ostatnie badania wykazały potrzebę dokładnego spojrzenia na przeciwciała oznaczane w celiakii w związku z diagnostyką schorzeń neurologicznych, także depresji.

Potwierdzono, w badaniach eksperymentalnych, występowanie krzyżowej reaktywności przeciwciał gliadynowych (AGA) oraz tych skierowanych przeciwko transglutaminazie tkankowej (anty-TG2) z komórkami nerwowymi. W skrócie można powiedzieć, że przeciwciała te reagują także z białkami tworzącymi struktury nerwów i mózgu! Stąd też wymagana jest odpowiednia diagnostyka i podjęcie szybkich działań wprowadzających ścisłą dietę bezglutenową, by zapobiec rozwojowi neurodegeneracji.

Co ważne, osoby podatne na działanie glutenu mogą produkować dodatkowe przeciwciała, które występują właśnie w przypadku oddziaływania glutenu na układ nerwowy. Mowa o przeciwciałach anty-TG6 (przeciw transglutaminazie neuronalnej). Na podstawie badań sekcyjnych, w których wykazano występowanie depozytów anty-TG6 w tkance mózgowej, wysnuto wnioski, że ich obecność może indukować procesy zapalne doprowadzające do zmian degeneracyjnych w mózgu i nerwach obwodowych.

„Uważa się, że przeciwciała anty-TG6 obecne w surowicy, pomimo braku typowych dla celiakii przeciwciał anty-TG2 oraz zmian w jelicie cienkim, mogą stanowić swoisty marker celiakii objawiającej się zaburzeniami układu nerwowego.” (źródło: Od jelit do mózgu – neurologiczne i psychiatryczne objawy nietolerancji glutenu, Małgorzata Źródlak) 

Co ciekawe, zaburzenia nastroju i depresja jest często obserwowana wśród osób chorujących na celiakię i nadwrażliwość na gluten. Ponadto depresja nerwicowa (dystymia) spotykana jest szczególnie wśród celiaków niż w populacji ogólnej. Dokładny mechanizm działania nie został wciąż poznany, aczkolwiek najnowsze badania wskazują, że objawy neurologiczne nietolerancji (a raczej nadwrażliwości) glutenu mają podłoże zapalne i immunologiczne. Nie można jednak postrzegać obu zaburzeń (depresji i celiakii) jako całości, ponieważ depresja czy zaburzenia nastroju mogą się pojawić niezależnie od występowania celiakii i na przykład być wynikiem innych doświadczeń życiowych (jak  problemy rodzinne).

Żywienie w depresji

Podstawą jest zmiana żywienia na jak najmniej przetworzone, z eliminacją cukru, tłuszczu trans, dodatkiem antyoksydantów, błonnika pokarmowego, witamin z grupy B, zdrowych tłuszczy i źródeł tryptofanu, który jest prekursorem serotoniny. Wszystkie działania mają na celu obniżenie stanu zapalnego i leczenie jelit. Istotne jest również przywrócenie odpowiedniej flory bakteryjnej jelit i „załatanie” zniszczonej śluzówki jelit. Ważnym elementem dietoterapii jest także dieta bez pszenicy lub bezglutenowa, co ma na celu leczenie syndromu cieknącego jelita i przywrócenie jego prawidłowego funkcjonowania.

Polecana jest również dieta przeciwzapalna oparta o testy nadwrażliwości pokarmowej związanej z przeciwciałami IgG. Jest ona ważnym czynnikiem leczniczym w sytuacji terapii jelit i chorób, w których stan zapalny stanowi ważny czynnik etiologiczny.

Należy również spojrzeć na to schorzenie jako pośredniego czynnika srawczego innych chorób. U osób z depresją wzrasta ryzyko wystąpienia nadwagi i otyłości, a co za tym idzie również wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych, czy osteoporozy (brak ruchu i dieta niedoborowa). W związku z tym, że osoby chore często zaniedbują żywienie (niedobory, nadmiar kalorii) i ruch (brak aktywności fizycznej) z przyczyn swojego samopoczucia, tym bardziej należy zwrócić uwagę na codzienne menu.

Terapię żywieniową można również wspomóc odpowiednią suplementacją.

Suplementy, które są warte rozważenia (zalecane jest skonsultowanie się ze specjalistą):

  • kwasy omega-3 w wysokich dawkach – walka z wolnymi rodnikami, działanie przeciwzapalne, pozytywny wpływ na układ nerwowy (sugeruje się, że spadek spożycia ryb i owoców morza przyczynia się do wzrostu zachorowania na depresję),
  • kwas foliowy (w formie zmetylowanej) – niedostateczny poziom wpływa na zaburzenie produkcji neurotransmiterów; obniżony poziom w krwinkach i surowicy obserwowany jest u osób z depresją, wspomaga skuteczność farmakoterapii,
  • witamina B12 (w formie zmetylowanej) – obniżony poziom w krwinkach i surowicy obserwowany jest u osób z depresją; niedobór (podobnie jak i kwasu foliowego) wiąże się z wystąpieniem depresji lekoopornej,
  • witamina z grupy B (szczególnie witamina B6 w postaci P5P), witamina C i D – każda z witamin ma swoją rolę w procesach metabolicznych organizmu,
  • cynk – pierwiastek istotny dla układu nerwowego; obserwuje się niski poziom tego pierwiastka w surowicy u osób z depresją.

Podsumowując… Depresja jest niezwykle złożoną chorobą, której nie można postrzegać jedynie przez pryzmat doświadczeń życiowych, problemów emocjonalnych czy kruchości psychiki. Samopoczucie psychiczne, podobnie jak fizyczne, w dużej mierze zależy od jakości dostarczanego paliwa. Jeśli nie masz siły, czujesz złość, zniechęcenie, wahania nastroju, zmęczenie, może właśnie Tobie zmiana sposobu żywienia i eliminacja produktów wywołujących nadwrażliwość przyniesie upragniony od dawna przełom? 

Bibliografia:

  1. P. Majkutewicz, P. Tyszko, K. Okręglicka: Leczenie żywieniowe depresji, Family Medicine & Primary Care Review, 2014; 16, 1:48-50
  2. Materiały szkoleniowe Cambridge Diagnostics Polska: „Psychika na talerzu” czyli depresja na tle nietolerancji pokarmowej,
  3. M. Źródlak: Od jelit do mózgu – neurologiczne i psychiatryczne objawy nietolerancji glutenu, Bez glutenu, 2013; 
  4. H. Karakuła-Juchnowicz, P. Szachta, A. Opolska i wsp.: The role od IgG hypersensitivity in the pathogenesis and therapy of depressive disorders, Nutritional Neuroscience, 2014; 
  5. L. Rudzik, M. Frank, A. Szulc i wsp.: Od jelit do depresji – rola zaburzeń ciągłości bariery jelitowej i następcza aktywacja układu immunologicznej w zapalnej hipotezie depresji, Neuropsychiatria i Neuropsychologia, 2012; 7, 2
  6. Ch. L. Raison, Ch. A. Lowry, G. A. W. Rook i wsp.: Inflammation, Sanitation, and Consternation, Arch Gen Psychiatry, 2010; 67 (12):1211-1224
  7. http://www.feelguide.com/2015/01/06/new-research-discovers-tha-depression-is-an-allergic-reaction-to-inflammation/
  8. http://www.theguardian.com/lifeandstyle/2015/jan/04/depression-allergic-reaction-inflammation-immune-system
  9. L. Proctor, J. Ravel, P. Turnbaugh i wsp.: Human Microbiome, A raport from the American Academy of Microbiology, 2013
Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Or