BEZGLUTENOWE MINI SERNICZKI BEZ PIECZENIA

Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

Tak jest, że w miarę większego zmęczenia, czuję potrzebę słodkości, energii z prostych cukrów. Dzisiejsza propozycja jest odpowiedzią na zaspokojenie chęci, a jednocześnie dostarczenie wartościowych składników. Tak powstały bezglutenowe mini serniczki bez pieczenia, bez mleka, bez cukru i jego zamienników. Możliwe do wykonania także w wersji wegańskiej.

Jak już wielokrotnie pisałam – staram się nie nadużywać smaku słodkiego, a przede wszystkim wykorzystywać naturalną słodkość składników, aby nie musieć dodawać zamienników cukru (miodu, syropu klonowego czy ksylitolu). Zawsze warto obniżać poziom słodkości. Mniej węglowodanów sprzyja m.in. mózgowi.

W przepisie wykorzystałam żelatynę. Nie miałam w domu agaru, aby móc przygotować w pełni wegańskie mini serniczki. Można jednak z powodzeniem zamienić żelatynę na agar. Ciastka można przygotować w mniejszych foremkach. Ze składników przygotowałam 3 pełne serniczki i jeden z mniejszą ilością masy „sernikowej”, ale za to z owocami.

Wykorzystałam kwadratowe obręcze zakupione w Lidlu (takie jak tutaj). Mają one wymiary 7,5 cm x 7,5 cm.

Jedno jest pewne: warto chociaż do jednego serniczka dodać owoce jak np. mandarynka (tylko nie kiwi czy ananasa – masa nie stężeje). Mi bardzo posmakowała właśnie wersja ze świeżymi owocami.

Składniki (4 serniczki o wymiarach 7,5 x 7,5):

> spód

1 pełna szklanka orzechów włoskich

100 g daktyli suszonych

> masa

2 duże pomarańcze

gęsta część z mleka kokosowego (2-3 łyżki)

3 płaskie łyżeczki żelatyny (zamiennie agar)

3-4 łyżki wrzącej wody

opcjonalnie: skórka pomarańczowa (0,5 łyżeczki)

 Przygotowanie:

Aby przygotować spód ciasta, należy namoczyć orzechy (wcześniej sparzone wrzątkiem na sitku) w letniej filtrowanej lub przegotowanej wodzie. Moczymy przez 7-8 h. Po tym czasie odcedzamy dokładnie na sitku i lekko osuszamy.

Daktyle zalewamy wrzątkiem i pozostawiamy na około 10 minut, a następnie odcedzamy na sitku.

Daktyle i orzechy blenderujemy na  masę (nie musi być gładka, ale powinna być zwięzła). Wykładamy spód foremek orzechowo-daktylowym ciastem. Ugniatamy je palcami. Wstawiamy, wypełnione ciastem, foremki do lodówki, a w czasie chłodzenia, przygotowujemy masę „sernikową”.

Aby przygotować masę „sernikową”, należy zblenderować obrane pomarańcze (bez pestek) razem z gęstą częścią mleka kokosowego i skórką pomarańczową (opcjonalnie).

Żelatynę (lub agar) rozpuszczamy w kilku łyżkach wrzątku, a następnie przelewamy klarowny roztwór do pomarańczowej masy. Blenderujemy całość jeszcze przez kilka sekund.

Masę wlewamy do foremek wypełnionych ciastem daktylowo-orzechowym. Chłodzimy ciasto przez noc lub w ciągu dnia (minimum 6 h).

bezglutenowe mini serniczki bez pieczenia

bezglutenowy_sernik_weganski_bez_pieczenia

bezglutenowe_ciasto_bez_pieczenia

Jak już wspomniałam wcześniej – warto do ciasta dodać świeże owoce, jak np. mandarynki (słodkie, bez pestek).

Ciasto jest lekkie, słodkie i wysokobłonnikowe, a przy tym bardzo wartościowe.

Smacznego! :)

Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

4 Komentarze

  • Super przepis ale ni niestety nie stezala masa.Dodalem 2torebki agaru zalalem okolo1cm wrzatkiem w szklance kazda z torebek ,energicznie wymieszalem i dodalem do ciasta.Po nocy niestety konststencja zadka.Co moglem zeobic nie tak.Mieszajac agar nie moglem go rozpuscic do konca we wrzatku plywaly glutki male.

    • Ja przepraszam za opóźnienie w odpowiedzi… Nie mogę się pozbierać po Świętach ze wszystkim. Bardzo dziękuję Pani Katarzyno za odpowiedź i radę! :))) Nie przewidziałam, że mogą wystąpić problemy. Poprawię się na następny raz! :) Pozdrawiam

  • Może ja pomogę? Agar należy zawsze zagotować i mieszać do całkowitego rozpuszczenia, dopiero wtedy nabiera swoich żelujących właściwości. Myślę, że w tym przepisie możesz go zagotować w mleku kokosowym, gotować kilka minut, wtedy będzie pewność, że się rozpuści, a następnie zblendować z resztą składników. Pamiętaj, że agar można ponownie rozpuszczać, podgrzewać itd. Jeśli nie stężeje ci odpowiednio masa, rozpuszczasz ją ponownie w garnku i dodajesz więcej agaru. Powinno się udać:)

    pozdrawiam,
    Kasia

    • Bardzo dziękuję za reakcję i oczywiście również za radę :) Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Or