BEZGLUTENOWE LECZO Z MAKARONEM SELEROWYM

Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

Leczo to dla mnie smak sierpnia! Cukinie, papryki, grzyby i soczyste pomidory. Uwielbiam i celebruję każdy kęs. A już ryż z leczo… to jest w moim odczuciu smakowy ideał. Niestety, w obecnym czasie nie mogę sobie pozwolić na taki rarytas, ale nie ma tego złego! Można sobie poradzić i bez zbóż. Na ratunek przychodzą oczywiście warzywa! Tak powstał pomysł na bezglutenowe leczo z makaronem z selera.

Rozszerzanie diety dr Dąbrowskiej czas zacząć! Ogólnie już na weekend zjadłam nieco większą ilość węglowodanów niż do tej pory. Nadal nie chce mi się jeść… Ale za to przychodzą zachcianki. Wychodzenie z diety jest zatem trudniejsze niż samo jej stosowanie. Znasz to?

Dziś poszedł w ruch tłuszcz – postanowiłam dodać go do jednego, czy dwóch posiłków. Z dnia na dzień będzie nowych produktów coraz więcej a znikną pomidory, bakłażany i papryki, czyli to co do tej pory pojawiało się każdego dnia w różnej formie. Nic to, są rzeczy ważniejsze, a plan się sam nie zrealizuje. Czas zatem powoli przestawiać się na drugi etap diety, czyli rozszerzać jadłospis po poście dr Dąbrowskiej i przechodzić na protokół autoimmunologiczny (AIP), a także dodać suplementację, ale o tym trochę później.

Jak zamienić zboża w daniach?

Coraz więcej osób rezygnuje ze zbóż bądź ich unika w daniach, szczególnie razem z mięsem, aby wspomóc trawienie. Dieta rozdzielcza towarzyszy mi od lat. Coraz więcej osób musi też unikać pszenicy, ryżu, kukurydzy czy żyta lub strączków, a z nich najczęściej dostępne są od ręki makarony bezglutenowe.

Możemy je zastąpić, imitując dodatek do sosów, mięs czy ryb, ale należy pamiętać, że te zamienniki nie są równoważne z dostarczeniem tych samych składników.

Zboża to źródło białka (pseudozboża jak kasza gryczana czy komosa ryżowa uznawane są obecnie za roślinne źródło pełnowartościowego białka), składników mineralnych jak magnez,  żelazo, miedź, krzem, wapń czy fosfor, ale i wielu witamin – głównie z grupy B, a nawet E, a także kwasów tłuszczowych jednonienasyconych czy omega-3 (amarantus czy owies) oraz związków antyoksydacyjnych. Aby wykorzystać w pełni wartość zbóż, zaleca się moczenie ich przed gotowaniem, a także kiełkowanie, co zwiększa ich strawność i eliminuje szereg związków antyodżywczych.

Eliminując zboża należy zatem szukać innych źródeł składników odżywczych, których dostarczają (mięsa, ryby, owoce morza, strączki czy nasiona/ orzechy).

Zamiennie za zboża w daniach dobrze sprawdzają się:

  • gotowe makarony konjak, z mąki z batatów i tapioki, z mąk roślin strączkowych,
  • roślinne zamienniki – ryż kalafiorowy (jak np. ten), ryż brokułowy, makaron z marchewki/ cukinii/ selera, makaron z dyni makaronowej (miąższ się rozdziela na włókienka w postaci makaronu), kopytka z batatów/z bobu,
  • frytki warzywne (z dyni, batata, selera, pietruszki, marchewki), chipsy jarmużowe/ batatowe/ z buraka.

Jeśli masz jeszcze jakieś pomysły – proszę podziel się swoimi patentami :)

A wracając do przepisu na bezglutenowe leczo z makaronem warzywnym… Ilość składników jest zależna od ilości porcji, jakie chcemy uzyskać. Ja przygotowuję oczywiście wszystko na oko, jest mi zatem ciężko jednoznacznie określić ilości i konkretne ich porcje.

Składniki:

1 średnia cukinia (żółta, zielona)

1-2 papryki (czerwona, zielona)

1-2 cebule

kilka pomidorów

małe pieczarki

2 łyżki oliwy z oliwek lub masła klarowanego ghee

przyprawy: liście laurowe, ziele angielskie, sól, pieprz, chilli, papryka wędzona, majeranek, czubryca, inne

natka pietruszki

u mnie nie ma, ale należy dodać: kiełbasa dobrej jakości/ pierś kurczaka lub indyka/ soczewica czerwona lub ciecierzyca czy groszek zielony/ orzechy lub nasiona, a także grzyby (np. boczniaki)

na makaron: seler (lub marchewka) – 1 sztuka na jedną porcję

Przygotowanie:

Umyć warzywa. Papryki, cebulę i cukinię pokroić w grubą kostkę – cebulę można również w piórka. Pieczarki umyć i przekroić na pół lub na cztery. Na głębokiej patelni rozgrzać tłuszcz, wrzucić pokrojone warzywa oraz ziele angielskie i liście laurowe. Dusić pod przykryciem kilka minut. Jeśli potrzebna jest woda, dodać odrobinę – grunt, aby warzywa nie przywarły do patelni. W tym czasie zagotować wodę, sparzyć pomidory (pozostawić je kilka chwil w gorącej wodzie), aby łatwo odchodziła z nich skórka. Obrać pomidory ze skórki, pokroić w kostkę. Dorzucić do pozostałych warzyw. Dodać przyprawy i wymieszać całość. Dusić już bez przykrycia, od czasu do czasu mieszając.

Jeśli dodajesz do leczo mięso lub strączki, przygotuj je odpowiednio (mięso umyj i pokrój w małe paski lub kostkę, a ciecierzycę wcześniej ugotuj), dodaj do duszących się warzyw (papryki, cebuli i cukinii). Jeśli nie ma przeciwwskazań, możesz dorzucić tofu – też będzie pasować. Jeśli używasz jedynie nasion i/lub orzechów – dodaj je już po zakończeniu gotowania (wcześniej sparz je wrzątkiem na sicie, a najlepiej jeszcze namocz kilka godzin przed podaniem). Grzyby najlepiej krótko podsmażyć na osobnej patelni i dodać do gotowego leczo.

Makaron można wykonać specjalną spiralą do makaronu – to jest najlepsza opcja. A jeśli nie masz takiego sprzętu, po prostu użyj obieraczki do warzyw. Jeśli wybierasz drugą opcję, przekrój powstałe dość szerokie paski selera na pół. Zagotuj w garnku wodę. Lekko posól. Wrzuć spiralny selerowy makaron lub krótszy „makaron” do gorącej wody i gotuj ok. 3 minut, a następnie odcedź.

Podaj makaron z leczo. Gotowe!

I na koniec kilka uwag:

1. Ja specjalnie nie mam w swoim leczo żadnego produktu białkowego. Dla tych, którzy mnie nie śledzą, małe wyjaśnienie – pisząc ten post jestem w trakcie wychodzenia z postu doktor Dąbrowkiej. Stosowałam dietę 10 dni, a w ciągu ostatnich dwóch pojawiło się już trochę więcej węglowodanów, a dziś tj. w dniu kiedy ukazuje się ten przepis, dołączyłam do dań tłuszcz.

W moim leczo mięsa czy strączków nie ma, ale w Twoim powinien być produkt białkowy! Dlaczego? Nie spożywając lub ograniczając zboża należy szukać produktów które będą zawierać składniki odżywcze o zbliżonej wartości, a zatem aminokwasy, witaminy z grupy B, składniki mineralne, itp. Więcej informacji znajdziesz na początku wpisu.

2. Nie musisz niczym leczo zagęszczać – warzywa dusząc się, będą się nieco rozpadać (głównie mowa o cukinii). Ponadto woda odparuje, taki nasz jest też cel. Całość nie będzie zatem miała konsystencji zupy.

3. Możesz gorące leczo przełożyć do słoików i zawekować na potem. Przechowuj w lodówce.

4. Leczo jest dobrym i pożywnym daniem także dla osób będących na diecie FODMAPs, SCD czy wegetariańskiej. Należy tylko pamiętać, aby dodać odpowiednie do niego dodatki białkowe.


Inaczej przygotowujesz leczo? A może korzystasz z innych warzyw? Ja czasem dodaję brokuły. Chętnie usłyszymy Twoją ulubioną wersję. A jeśli ktoś powinien zobaczyć ten przepis – pomóż mi do niego dotrzeć i podziel się, udostępniając. Dziękuję :)

Smacznego!

Facebooktwitterpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Or